Praktyczny przewodnik o przyrządzaniu winniczków
- 1411
- Posty: 3003
- Rejestracja: ndz 02 wrz 2018, 14:15
- Lokalizacja: Śląsk
- Kontakt:
Nigdy nie próbowałem ani nie czytałem o tym jak zebrane ślimaki można przygotować do spożycia aż do dzisiaj. Warto wypróbować przy jakiejś okazji (na pewno się skuszę) Link

-
SŁAWEK
- Posty: 420
- Rejestracja: czw 06 gru 2018, 20:53
- Lokalizacja: łódzkie
- Kontakt:
W życiu woziłem różne towary. Kilkanaście lat temu zepsuł się Jelcz z wesołego miasteczka. Wiozłem karuzelę łańcuchową. Myślałem że tego towaru żaden inny nie przebije - do listopada ub roku. Znajomy poprosił mnie o przewiezienie ślimaków. Dwie tony, pełny bus, żywe. O k...., jak to się po krypie rozejdzie, w zakamarki powchodzi ! Zacznie się u mnie rozmnażać, babci warzywnik obeżre !
Nic z tych rzeczy. Pełna kultura. Niby żywe ale w hibernacji. Posortowane wg wielkości, załadowane do worków raszlowych, worki w skrzynkach. Pojechały do Włoch.
Chciał mi sprezentować trochę, podziękowałem i odmówiłem.
Z powierzchni 0,1 ha zbiera średnio 2000 kg co rok x 13 zł/kg. Nie biega, nie fruwa, nie ryczy, nie kwiczy, jest ale jakby go nie było. Ślimaka można zjeść albo sprzedać, ostatecznie na wolność wypuścić. Ciekawa propozycja nie tylko kulinarna.
Nic z tych rzeczy. Pełna kultura. Niby żywe ale w hibernacji. Posortowane wg wielkości, załadowane do worków raszlowych, worki w skrzynkach. Pojechały do Włoch.
Chciał mi sprezentować trochę, podziękowałem i odmówiłem.
Z powierzchni 0,1 ha zbiera średnio 2000 kg co rok x 13 zł/kg. Nie biega, nie fruwa, nie ryczy, nie kwiczy, jest ale jakby go nie było. Ślimaka można zjeść albo sprzedać, ostatecznie na wolność wypuścić. Ciekawa propozycja nie tylko kulinarna.
-
Romeo
Ja to kiedyś przygotowałem sobie ślimaki o tak ,wcześniej nazbierałem kilka największych sztuk bo mięsa do jedzenia z tego nie wiele , więc wolałem coś wziąć na ząb , puszkę po konserwie zalałem wodą i ugotowałem w tym te winniczki ,wtedy bardzo łatwo wyciągnąć je z muszli ,potem odciąłem to co siedzi w muszli ,czyli takie zawinięte tam się znajdują jego wnętrzności i zrobiłem szaszłyka z tych stóp czy czegoś tam co ślimak się na tym porusza i zapiekłem na grillu ,bez niczego bez przypraw smakuje jak tłusta ryba .
- 1411
- Posty: 3003
- Rejestracja: ndz 02 wrz 2018, 14:15
- Lokalizacja: Śląsk
- Kontakt:
Sam się zastanawiałem nad taką cichą, nie pierdzącą metanem w atmosferę
hodowlą w ogrodzie. A i jakiś grosz z tego można uzyskać.

- 1411
- Posty: 3003
- Rejestracja: ndz 02 wrz 2018, 14:15
- Lokalizacja: Śląsk
- Kontakt:
Za duży wkład finansowy i za dużo roboty 

