Film dla uwagi.
Rosliny, przetrwanie, wojna i romantyczna wizja.
-
Glock17
- Posty: 6
- Rejestracja: ndz 04 maja 2025, 21:17
Romantyczna wizja partyzantki w lesie, preppering czy wizje o tym, że podczas wojny będziecie się ukrywać w lesie, to mrzonki. 
Realia są takie, że spędzicie tam od kilku godzin, może do kilku dni.
Po pierwsze, las to tylko przystanek na odpoczynek lub chwilowe ukrycie się.
Po drugie, ubrania i zapasy szybko się zużywają. 
Po trzecie, choroby i wycieńczenie.
exhaustion Po czwarte, wrogie jednostki często zajmują okoliczne lasy lub zwyczajnie je minują.
Po piąte, morale.
Szkolenia survivalowe, których się teraz namnożyło, sugerujące, że w lesie przetrwacie na ziołach czy będziecie się tam w stanie ukryć przez 2 lub 3 miesiące, to zwyczajnie robienie z ludzi idiotów i szukanie jeleni. 
Wiedza na temat roślin czy polowania jest cenna. 
Jednak dzisiejsza technologia i zmniejszające się tereny leśne w naszym kraju nie dają nam możliwości do długotrwałego ukrywania się, może poza pewnymi rejonami.
Reasumując, szkoda waszych pieniędzy na szkolenie, które możecie sobie zrobić sami. 
Wystarczy chcieć!
#las #partyzantka #preppering #wojna #ukrycie #realiach #godziny #dni #przystanek #odpoczynek #ubrania #zapasy #choroby #wycieńczenie #jednostki #miny #morale #szkolenia #survival #zioła #miesiące #idioci #jelenie #wiedza #rośliny #polowanie #technologia #tereny #kraj #możliwości #rejony #pieniądze #chęćć.
Film dla uwagi.
Film dla uwagi.
- SilesiaSurvival
- Posty: 1772
- Rejestracja: pt 12 lis 2021, 20:56
- Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice / Warszawa
- Kontakt:
Cześć
1.Ogolnie większość ludzi nie zna lasu, las jest dla nich obcy! Ludzie XXI wieku lasu się boją! Uważają to za niebezpiecznie miejsce
2.Las należy traktować jako miejsce potencjalnego przystanku , nie jako docelowe miejsce ucieczki.
3.Znajomość roślin jadalnych jest pożyteczna, ponieważ pozwala do jadłospisu podrzucać rzeczy znalezione w lesie, dzięki czemu oszczędzamy zapasy. Ale bazowanie na tym co znajdziemy w lesie jest mocno ryzykowne! Ponieważ często może być tak, że spalimy więcej kalorii szukając roślin niż one dostarczają. O obróbce nie wspominam. Druga sprawa podczas zbierania roślin możemy się pomylić, i zebrać rośliny które mogą nas otruć lub doprowadzić do rozstrojenia układu pokarmowego. A takiego czegoś każdy z nas chce uniknąć w terenie.
Czy jest to wiedza niezbędna? Nie, ale na pewno przydatna.
~Bart
1.Ogolnie większość ludzi nie zna lasu, las jest dla nich obcy! Ludzie XXI wieku lasu się boją! Uważają to za niebezpiecznie miejsce
2.Las należy traktować jako miejsce potencjalnego przystanku , nie jako docelowe miejsce ucieczki.
3.Znajomość roślin jadalnych jest pożyteczna, ponieważ pozwala do jadłospisu podrzucać rzeczy znalezione w lesie, dzięki czemu oszczędzamy zapasy. Ale bazowanie na tym co znajdziemy w lesie jest mocno ryzykowne! Ponieważ często może być tak, że spalimy więcej kalorii szukając roślin niż one dostarczają. O obróbce nie wspominam. Druga sprawa podczas zbierania roślin możemy się pomylić, i zebrać rośliny które mogą nas otruć lub doprowadzić do rozstrojenia układu pokarmowego. A takiego czegoś każdy z nas chce uniknąć w terenie.
Czy jest to wiedza niezbędna? Nie, ale na pewno przydatna.
~Bart
„psy szczekają, forum działa dalej”
PP1442
Silesia Survival : zapraszam pod tą samą nazwą na YT , FB , IG oraz TT
silesiasurvival@gmail.com
PP1442
Silesia Survival : zapraszam pod tą samą nazwą na YT , FB , IG oraz TT
silesiasurvival@gmail.com
-
BoldFold
- Posty: 2114
- Rejestracja: pt 07 wrz 2018, 18:14
- Lokalizacja: Górny Śląsk
- Kontakt:
W Europie las jest dodatkiem do cywilizacji, RP ma dużo lasu, ale jest on w małych areałach poprzecinanych i poszatkowanych drogami, wioskami i autostradami, co innego Syberia, Kanada, czy pustkowia Australii. Więc u nas pójście w las na pół dnia robi z człowieka miejskiego leśnego dziadka; taki tok myślenia pokutuje. Tak mi przyszło na myśl, że sporo zwierząt też boi się lasu
Takie dziki np, albo lisy, kuny, itd.
Czy ktoś kiedyś się zastanowiał jaka powierzchnia lasu jest odpowiednia aby będąc myśliwym i zbieraczem móc się utrzymać?
I kolejne zagadnienie, co to jest las? Bo u nas to jest ogrodnictwo i uprawa drzew tylko i wyłącznie i to jeszcze gatunki przydatne w przemyśle drzewnym. Nie ma to nic wspólnego z naturą i naturalnym biegiem rzeczy.
Czy ktoś kiedyś się zastanowiał jaka powierzchnia lasu jest odpowiednia aby będąc myśliwym i zbieraczem móc się utrzymać?
I kolejne zagadnienie, co to jest las? Bo u nas to jest ogrodnictwo i uprawa drzew tylko i wyłącznie i to jeszcze gatunki przydatne w przemyśle drzewnym. Nie ma to nic wspólnego z naturą i naturalnym biegiem rzeczy.
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...
- SilesiaSurvival
- Posty: 1772
- Rejestracja: pt 12 lis 2021, 20:56
- Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice / Warszawa
- Kontakt:
Cześć!
Może się wypowiedzą na ten temat.
Bo jest to ciekawe zagadnienie.
~Bart
Mamy ludzi na forum którzy zawodowo zajmują się lasemBoldFold pisze: pn 11 maja 2026, 08:51 (…)
Czy ktoś kiedyś się zastanowiał jaka powierzchnia lasu jest odpowiednia aby będąc myśliwym i zbieraczem móc się utrzymać?
(…)
Bo jest to ciekawe zagadnienie.
~Bart
„psy szczekają, forum działa dalej”
PP1442
Silesia Survival : zapraszam pod tą samą nazwą na YT , FB , IG oraz TT
silesiasurvival@gmail.com
PP1442
Silesia Survival : zapraszam pod tą samą nazwą na YT , FB , IG oraz TT
silesiasurvival@gmail.com
- Ryszpak
- Posty: 81
- Rejestracja: czw 06 lut 2025, 22:23
- Lokalizacja: Puszcza Zielona
- Kontakt:
Zagadnienie jest bardzo ciekawe, ale jest tyle zmiennych, że naprawdę ciężko (moim skromnym zdaniem) taką powierzchnię określić.
Przykład 1. Tu, gdzie pracuję obecnie - Puszcza Zielona zwana Kurpiowską. Wydmy, 95 procent sosny, brzoza zamiera po osiągnięciu 80-90 lat. Wytniesz las prywatny, to - jeżeli się brzoza z osiką nie wysieje - zostaje łyse pole na dobrych kilka lat. Lity piach, zwany tu pytlem. Albo bardziej poprawnie - kurzawką. Zostawisz na środku drogi samochód to niekiedy nie ruszysz z miejsca, wszystko się mieli pod kołami. Ale to offtopić. Ad rem. Leśnictwo ma 1000 ha państwowego plus 2000 lasów prywatnych. Trzy tysiące hektarów. Ilość dzików na ten obszar ciężko określić - myślę ze to około 80-100 sztuk. I to najwięcej w okolicach rzek i stawów starego PGRyb, obecnie większosć osuszona, ale trzciny zostały. Sarna - około 120 sztuk. Jeleń - przechodni, jeżeli wilki pogonią z sąsiednich leśnictw. Łosia sporo, myślę że 20 sztuk minimum. Pasuje mu ten biotop no i Biebrza wbrew pozorom niedaleko. Czy te 3000 ha wystarczyłyby dla rodziny pod wzlędem łowiectwa? Przy posiadaniu quada, samochodu lub konia z furmanką myślę że tak. Co do zbieractwa - w życiu. Jedyne owoce, jakie są w lasach to brusznice i borówki. Ziół by się trochę więcej znalazło, ale na ziołach raczej się nie przeżyje. Grzybów za to jest mnóstwo, o ile jest dobry mokry rok, jak w zeszłym. Co do rzek - Omulew i Płodownica płyną raczej przez łąki,
Przykład 2, Pracowałem pół wieku temu między Gorzowem a Myśliborzem. Tam lasy dużo bogatsze. I w zwierzynę i w runo leśne. Więcej wody, więcej jezior (na Kurpiach nie ma jezior w ogóle!!!!), dużo większa baza żerowa dla zwierzyny. Takie stany jakie podawałem z Puszczy Kurpiowskiej to - niewiele mniej - strzelano prawie co roku. Grzybów było mniej, przynajmniej w tamtej okolicy gdzie pracowałem. Ale są jeziora - wędkarstwo i rybactwo wchodzi więc w grę.
Przykład 1. Tu, gdzie pracuję obecnie - Puszcza Zielona zwana Kurpiowską. Wydmy, 95 procent sosny, brzoza zamiera po osiągnięciu 80-90 lat. Wytniesz las prywatny, to - jeżeli się brzoza z osiką nie wysieje - zostaje łyse pole na dobrych kilka lat. Lity piach, zwany tu pytlem. Albo bardziej poprawnie - kurzawką. Zostawisz na środku drogi samochód to niekiedy nie ruszysz z miejsca, wszystko się mieli pod kołami. Ale to offtopić. Ad rem. Leśnictwo ma 1000 ha państwowego plus 2000 lasów prywatnych. Trzy tysiące hektarów. Ilość dzików na ten obszar ciężko określić - myślę ze to około 80-100 sztuk. I to najwięcej w okolicach rzek i stawów starego PGRyb, obecnie większosć osuszona, ale trzciny zostały. Sarna - około 120 sztuk. Jeleń - przechodni, jeżeli wilki pogonią z sąsiednich leśnictw. Łosia sporo, myślę że 20 sztuk minimum. Pasuje mu ten biotop no i Biebrza wbrew pozorom niedaleko. Czy te 3000 ha wystarczyłyby dla rodziny pod wzlędem łowiectwa? Przy posiadaniu quada, samochodu lub konia z furmanką myślę że tak. Co do zbieractwa - w życiu. Jedyne owoce, jakie są w lasach to brusznice i borówki. Ziół by się trochę więcej znalazło, ale na ziołach raczej się nie przeżyje. Grzybów za to jest mnóstwo, o ile jest dobry mokry rok, jak w zeszłym. Co do rzek - Omulew i Płodownica płyną raczej przez łąki,
Przykład 2, Pracowałem pół wieku temu między Gorzowem a Myśliborzem. Tam lasy dużo bogatsze. I w zwierzynę i w runo leśne. Więcej wody, więcej jezior (na Kurpiach nie ma jezior w ogóle!!!!), dużo większa baza żerowa dla zwierzyny. Takie stany jakie podawałem z Puszczy Kurpiowskiej to - niewiele mniej - strzelano prawie co roku. Grzybów było mniej, przynajmniej w tamtej okolicy gdzie pracowałem. Ale są jeziora - wędkarstwo i rybactwo wchodzi więc w grę.
Wybacz, ale to pierwsza część zdania to już jest kompletna bzdura, z którą nie mogę się zgodzić. A że gatunki przydatne w przemyśle drzewnym? A jakie mają być? To Skarb Państwa w końcu....BoldFold pisze: pn 11 maja 2026, 08:51 Bo u nas to jest ogrodnictwo i uprawa drzew tylko i wyłącznie i to jeszcze gatunki przydatne w przemyśle drzewnym.
Rafał vulgo Ryszpak
“I Am Not Altogether on Anyone’s Side, Because Nobody is Altogether on My Side.” Drzewiec
“I Am Not Altogether on Anyone’s Side, Because Nobody is Altogether on My Side.” Drzewiec
