Zapas paliwa do agregatu

Pozyskiwanie, otrzymywanie, systemy alternatywne, także energia cieplna
ODPOWIEDZ
BoldFold
Posty: 2094
Rejestracja: pt 07 wrz 2018, 18:14
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

pt 27 mar 2026, 08:52

a pro po tematu kanistrów, gdyby ktoś planował zakup;

https://allegro.pl/oferta/kanister-20l- ... gId8_D_BwE


Mają atest un do paliw, cena śmieszna, minusy są związane z przewożeniem, i chronieniem przed nagrzaniem i nasłonecznieniem. Wtedy metalowe należy stosować. Do tego pompka do przetaczania i magazynowanie i rotowanie paliwa rozwiązane.

link;https://www.obi.pl/pozostaly-sprzet-do- ... gJRcPD_BwE

Tu taka wypasiona z obi, ale taka ze zwykłą gruszką też spokojnie działa. Bo ja się przyznam, że nie chce mi się z kanistrami na stację jeździć :idea: Można też w elektryczną na 12V kupić, ale to już chyba przerost formy nad treścią.

A jak ktoś ma problemy z układem kostnym, czy mięśniowym to 10 litrowe też znajdzie. Tylko 2 razy więcej ich trza.
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...
Dolec
Posty: 3
Rejestracja: sob 07 mar 2026, 09:34
Kontakt:

pt 27 mar 2026, 18:50

Arcyszczur - fajny ten Twój domek paliwowy.
BoldFold - dzięki za link do kanistrów.

Przy tej cenie kanistrów (20 zł za 20l) to jak ktoś zrobił zapas przed aktualnym skokiem paliw to już jest na plus :)
Czyli bycie przygotowanym to też może być oszczędność :)
BoldFold
Posty: 2094
Rejestracja: pt 07 wrz 2018, 18:14
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

sob 28 mar 2026, 11:45

No popatrz nigdy na to w ten sposób nie patrzyłem, ale tak życie przygotowanego, a w zasadzie życie wg zasad życia dziadków na pewno jest oszczędne w stosunku do życia nowoczesnego szczególnie w miastach. 1y przykład stołowanie na mieście = koszty wielokrotnie wyższe niż gotowanie domu, vide np kawa. Czyli termos, kubek termiczny i jazda. Moda a elegancja a trwałość tu już trzeba pogłówkować, ale wyrzucanie rzeczy bo zmieniła się moda to jest dopiero marnotrawstwo. Więc tak, styl życia, hobby przygotowanego samo w sobie jest oszczędne życiowo. Dalej kurnik to jest dopiero oszczędność, jajka, mięso, jajka na sprzedaż/barter, zdrowe jedzenie jako bonus. Inwestuję też w stal, ołów i inne dobra które będą cenne po W/GWWW a nie w złoto, czy srebro.

itd, etc, i w teń deseń

Czyli z nazwy mamy oszczędxzanie aktywne, pasywne, defensywne, behawioralne i wiele innych.
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...
Awatar użytkownika
mar_kow
Posty: 682
Rejestracja: wt 21 gru 2021, 08:04
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

ndz 29 mar 2026, 19:27

BoldFold pisze: sob 28 mar 2026, 11:45 [...]Inwestuję też w stal, ołów i inne dobra które będą cenne po W/GWWW a nie w złoto, czy srebro.

itd, etc, i w teń deseń

Czyli z nazwy mamy oszczędxzanie aktywne, pasywne, defensywne, behawioralne i wiele innych.
Dokładnie... Ja ostatnio inwestuję w węgiel. zostało mi "dopchać" jakieś 1,5t żeby 3-4 zimy mieć zabezpieczone. Mam też piec gazowy ale chyba w najbliższym terminie nie będzie to oszczędne...
Prozaiczna też sprawa - zapałki...
Zaczyna być problemem dostępność siarki. Polska ma jej pd dostatkiem, tylko fabryka w Sianowie i Czechowicach została zamknięta. Największa fabryka jest na Węgrzech, pozostałe kraje produkują je w małych ilościach manufakturowo. Głównie są importowane z Indii. Był już taki czas że dostępność była problemem. Produkcja zapalniczek w czasie przyszłym może stać się mocno obciążona finansowo też ze względu na produkty...
Broń to narzędzie, to człowiek odpowiada za swoje czyny...
BoldFold
Posty: 2094
Rejestracja: pt 07 wrz 2018, 18:14
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

pn 30 mar 2026, 09:43

Jak dopieprzą ETS2 to dopiero będzie jazda z grzaniem wody, gotowaniem jedzenia i ogrzewaniem w zimie. Centralne ogrzewanie działa tu najgorzej ze wszystkich (czytaj najdrożej) Chałupy ocieplone, uszczelnione, żarówki i wszystkie urządzenia energooszczędne żeby mało zużywać, a rachunki wystrzeliły pod sufit. Niektórzy przeżyli :shock: :o :cry: :lol:

Tu jeszcze poleciłbym naftę i piecyk naftowy (Qlima, Corona, Zibro, japoński z podwójnym spalaniem) knotowy i naftową lampę sztormową do oświetlenia. Kupiłem też kuchnię węglową - mam dostęp do drewna i na lato pod wiatę (gotuję na niej dla zwierząt gospodarskich) a na zimę do budynku gospodarczego.

Kuchnia kaflowa do chałupy byłaby jak znalazł, ale tu za dużo przeróbek byłoby konieczne i koszt by się nie zwrócił długo.

Co do zapałek, kupiłem w jakimś supermarkecie paczkę i cholera siarki na główce pod lupą trza szukać, a draska też dość mizerna i wszystkich zapałek nie zapalisz. Dojdzie do tego, że jak będę poza UE to będę porządne (czytaj normalne, takie jak kiedyś) zapałki kupował.
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Energia i zasilanie”