BOB Alcatraz

EDC, BOB i inne komplety sprzętu
Ramzan Szimanow
Posty: 2692
Rejestracja: czw 27 sty 2022, 10:49
Kontakt:

sob 06 wrz 2025, 14:02

BoldFold pisze: sob 06 wrz 2025, 09:39 Każdy nosi co tam woli, ja wolałbym pistolet zamiast łomu... a waga niższa. Sam piszesz że łom służy do otwierania różnych rzeczy, więc samoobrona od razu ma podejrzenia, nie wiem jak długo (zanim Ukraina je zlikwidowała) były szczegółowe kontrole.
Tutaj odpowiedź brzmi ,,oba". Alternatywą dla łomu może być toporek na tym półmetrowym trzonku, taki 700 do 1000 gram.
Też różne rzeczy nieźle otwiera, nie aż tak jak łom.
Za to pozwala pozyskać drewno opałowe i nie kojarzy się tak z wytrawnym szabrownikiem.
W szczegółowe kontrolę całych mas uchodźców niezbyt wierzę.
Tu jest po prostu problem logistyczny.
A że co ładniejsze kobiety i młodzi chłopcy mogą być bardziej szczegółowo obmacywani z wiadomych powodów...
Gwałt to ciut dalej niż lepkie ręce przeprowadzającego zbyt dokładną rewizję oszołoma.
Po prostu zwracam uwagę że niektóre osoby mogą być kontrolowane o wiele dokładniej niż inne. Ciężej im będzie przenieść niewielki pistolet czy nawet nóż niż komuś będącemu po prostu kolejną osobą o sprawdzenia po łebkach tylko po to żeby przełożony nie ział ogniem.
Niestety nie dotyczy to tylko członków doraźnych grup samoobrony.
Awatar użytkownika
Antoś Jones
Posty: 3
Rejestracja: ndz 16 lip 2023, 20:11
Kontakt:

pt 16 sty 2026, 13:41

Wypowiem się i ja mimo, że od ostatniego wpisu minęły już lata.
Pomijam zawartość, bo od tego są mądrzejsi i bardzie doświadczeni.
Ja tak z własnego doświadczenia wędrówkowego. Ćwicząc ewakuacje maszeruję po mieście i ulicami z niego wychodzącymi z plecakiem 19kg. Pomijam zawartość, bo to tylko trening aby wiedzieć gdzie iść, ile czasu zajmie i czy uda mi się wrócić.
I idąc z takim plecakiem 3-4 godziny po asfalcie ze średnią prędkością 5-6 km/h to ja jestem obolały. Zwłaszcza na drugi dzień. Mimo, że chodzę tak dwa razy tygodniowo od ponad roku. Może nie mam już 20 lat, ale poświęcam zdecydowanie więcej czasu na chodzenie z obciążeniem niż większość ludzi. I po takich spacerach dokładnie wiem ile mogę przejść i z jakim obciążeniem.
Moim zdaniem, przygotowując plecak ewakuacyjny, zróbmy sobie z nim spacerek. Kilku godzinny. Bo ewakuacja nie zawsze może się okazać samochodowa, czasami będzie piesza. A lepiej wywalić z plecaka rzeczy na etapie jego tworzenia i na spokojnie, niż podczas ewakuacji i w stresie. Mój plecak wygląda zupełnie inaczej teraz niż jak wyglądał rok temu a jeszcze inaczej wyglądał kilka lat temu.
Kiedy niesprawiedliwość staje się prawem, opór staje się obowiązkiem – Thomas Jefferson
BoldFold
Posty: 2094
Rejestracja: pt 07 wrz 2018, 18:14
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

pt 16 sty 2026, 14:48

Bardzo słuszne i zdroworozsądkowe podejście, po prostu należy mieć wiedzę o tym że i owszem da się mieć wszystkomający plecak, ale nie da się go nosić bo organizm zastrajkuje po dobie a po 2iej powie koniec i basta. I co to za ewakuacja będzie... Wtedy to będzie brak ewakuacji...

Jedynym rozwiązaniem jest albo rower, albo wózek, albo solowheel, coś w tym stylu. Taką mamy dość słabą anatomię, a człowiek dzisiejszy chce przenieść na plecy to wszystko co ma w domu, całą cywilizację; łazienkę, kuchnię, sypialnię, ba niektórzy nawet komfort z telewizją i internetem :mrgreen: Sprzedawcy zaś podsycają ten styl mówiąc "dasz radę, przecież to sprzęt ULTRALIGHT" I dalej twierdzę, że nawet mając sprzęt ultralight i rower, czy wózek do pomocy dalej trzeba bardzo oszczędnie do tematu podchodzić.
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Zestawy”