Dla niektórych nic odkrywczego. W każdym aucie jest zachowana poduszka powietrza w zbiorniku paliwa . Tankując do pełna wlewamy X paliwa ale tak naprawdę jest jeszcze sporo powietrza w zbiorniku w miejscu którego można wlać paliwo . Oczywiście nie w każdym aucie . Na końcu gwintu korka wlewu paliwa jest dźwigienka zaworka odpowietrzającego zbiornik która jest odblokowywana kiedy zakręcimy korek po tankowaniu i paliwo wyrównuje swój poziom z tego co pozostało w rurze doprowadzającej paliwo od wlewu do zbiornika. I teraz jeżeli w czasie tankowania weźmiemy długi śrubokręt i będziemy trzymać ten zaworek otwarty możemy wlać dużo więcej paliwa. U mnie nominalnie wchodzi 45 a przy dotankowywaniu na rezerwie weszło nisko 50 litrów . Co to dało w praktyce? Zrobiłem 250 km i wskazówka dalej pokazywała pełny zbiornik. W sytuacji kryzysowej możemy zatankować zauważalnie więcej paliwa niż zwykle czyli tytułowo powiększymy zbiornik
Na pewno inżynierowie wymyślili to w jakimś ważnym celu , turyści paliwowi uznali to jednak za mało istotne.
Żarty żartami ,w krytycznej sytuacji wiedząc że czeka nas dłuższa podróż lub jeśli będzie wolno tankować tylko do zbiornika , a z paliwem będzie krucho to każdy litr będzie cenny ta informacja może komuś się przyda . Dla pewności tylko sugerował bym aby nie zostawiać auta zalanego oporowo na dłużej tylko ruszać w trasę aby jednak ta poduszka się wytworzyła .
