Ciężkie EDC
: pt 28 wrz 2018, 18:50
Zacznijmy od nerki. Jest to polski wyrób od Spearpoint i zwie się S.I.M. 2. Obecna cena to 260 PLN. W zasadzie nie zdecydowałbym się na nią gdybym nie dostał bonu upominkowego w jednym ze sklepów z militariami. Do postawienia na tą nerkę przekonała mnie również pewna recenzja (która obiektywnie przedstawiała plusy i minusy) a głównym punktem zaczepienia była pojemność wspomnianej torby biodrowej. To chyba wciąż najpojemniejsza nerka na naszym rynku i akurat jej możliwości załadunku mnie przekonały. To co w niej noszę nie zapełnia jej całkowicie ale i nie jest wcale pusta. Dwa troki boczne ładnie kompresują ją do potrzebnych gabarytów. Ale nie o tym ma być wpis...
- Mulitool polskiej firmy PRO z Bielska, zapewne nie tak wytrzymały jak wiodące marki ale póki co mnie nie zawiódł i jest wygodny (jego koszt to bodajże 90 PLN)
- Czołóweczka Petzl E+Lite, mała, skromna, o niewielkiej mocy ale użyteczna i wystarczająca do codziennych zadań
- Długopis i marker
- Kilka woreczków strunowych po racjach SRG
- Ostrzałka Lansky Blade Medic, bardzo idiotoodporna, łatwa i bezpieczna w użyciu nawet przy zgrabiałych rękach
- Mały wkrętak z obustronnym bitem płaski/krzyżak oraz osobny mini zestaw bitów wraz z przedłużka, nabyte przy okazji w jakimś markecie budowlanym
- Trochę nici i igła
- Pomadka do ust bo już sezon się rozpoczyna
- Dwie zapalniczki, jedna klasyczna, oklejona kawałkami taśm w razie wu i druga żarowa (znalazłem zgubioną przez kogoś i dodałem do zestawu)
- Paczka chusteczek higienicznych
- Granatowy pojemnik zawiera stopery do uszu, opakowanie oryginalne 3M więc zostało
- Taśma izolacyjna (także w roli plastra)
- Zwitek miękkiego drutu
- Moje ulubione i wysłużone Spyderco, model nie pomnę bo nie przywiązuję wagi zanadto
Zestaw miejsko-wiejski pieszo-rowerowy. Właściwie się z nim nie rozstaje. W zimie wrzucam do środka smerfona aby mróz nie zrobił mu większego kuku. Poza tym jest tam jeszcze składana nylonowa siata na zakupy (obecnie w praniu) i to, co w danej chwili dorzucę (paczka pancerwafli np)
Nie jest to lekkie ani low profile ale dla mnie idealne.
- Mulitool polskiej firmy PRO z Bielska, zapewne nie tak wytrzymały jak wiodące marki ale póki co mnie nie zawiódł i jest wygodny (jego koszt to bodajże 90 PLN)
- Czołóweczka Petzl E+Lite, mała, skromna, o niewielkiej mocy ale użyteczna i wystarczająca do codziennych zadań
- Długopis i marker
- Kilka woreczków strunowych po racjach SRG
- Ostrzałka Lansky Blade Medic, bardzo idiotoodporna, łatwa i bezpieczna w użyciu nawet przy zgrabiałych rękach
- Mały wkrętak z obustronnym bitem płaski/krzyżak oraz osobny mini zestaw bitów wraz z przedłużka, nabyte przy okazji w jakimś markecie budowlanym
- Trochę nici i igła
- Pomadka do ust bo już sezon się rozpoczyna
- Dwie zapalniczki, jedna klasyczna, oklejona kawałkami taśm w razie wu i druga żarowa (znalazłem zgubioną przez kogoś i dodałem do zestawu)
- Paczka chusteczek higienicznych
- Granatowy pojemnik zawiera stopery do uszu, opakowanie oryginalne 3M więc zostało
- Taśma izolacyjna (także w roli plastra)
- Zwitek miękkiego drutu
- Moje ulubione i wysłużone Spyderco, model nie pomnę bo nie przywiązuję wagi zanadto
Zestaw miejsko-wiejski pieszo-rowerowy. Właściwie się z nim nie rozstaje. W zimie wrzucam do środka smerfona aby mróz nie zrobił mu większego kuku. Poza tym jest tam jeszcze składana nylonowa siata na zakupy (obecnie w praniu) i to, co w danej chwili dorzucę (paczka pancerwafli np)
Nie jest to lekkie ani low profile ale dla mnie idealne.
