Pietrow pisze: sob 27 maja 2023, 05:34
A na marginesie: jesli ktos czytuje Pratchetta, to moze wie jak wyglada demokracja w Ankh-Morpork "Jeden czlowiek - jeden glos" w praktyce.
Podpowiem: Patrycjusz jest TYM jednym czlowiekiem i posiada TEN jesen glos.
U nas mialy byc wybory, a cos czuje, ze bedzie glosowanie. Roznica dosc istotna.
... i juz nie zasmiecam watku, skoro sprawa nie ma zwiazku ze Zwiazkiem.
Kiedykolwiek było inaczej? Anglicy, zwłaszcza starszego pokolenia wbrew pozorom swoim rządzącym ani trochę nie ufają.
Nie tylko zamiatanie pod dywan kolejnych, obrzydliwych afer obyczajowych, np sprawa Jimiego Saville ale gambit z czasów "Bitwy o Anglię". Sprowokowanie Niemców do nalotów na miasta by zmniejszyli intensywność ataków na brytyjskie lotniska i infrastrukturę krytyczną.
Nie dziwi więc Pratchett czy pomysł z książki i filmu "Śmierć trawy" gdzie władze UK chcąc przetrwać głód decydują się zmniejszyć pogłowie obywateli z pomocą uderzenia bronią ABC na własne miasta.
Wracając do naszego poletka, "seryjny samobójca", sprawa komornika który zagarnął rolnikowi traktor za długi jego sąsiada, jak szarpano Roberta Frycza za satyryczną stronę "Antykomor", najazdy ABW na redakcję "Wprost"...
Co do specustawy. Nie bez powodu porównuje się ją do tej w sprawie komisji weryfikacyjnej w ds reprywatyzacji warszawskiej.
Która okazała się burzą w szklance wody, politycznym biciem piany.
Bo w tej "Grze o tron" każdy ma na każdego haki. Gdy jakiś pomniejszy kacyk wypadnie z łask koledzy dają go na pożarcie wrogiej frakcji i jej zwolennikom.
W temacie "temkrajowym" jak wiadomo wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
Ameryka Południowa niby kusi. Tyle że też tam mają ładny bajzel, jest się obcym, nie znającym naprężenia lokalnych sznurków pomiędzy miejscowymi kacykami. Chcąc prowadzić interesy jest to groźne. A co dopiero w gorszych czasach. Zawirowań geopolitycznych i zaostrzającej się rywalizacji o surowce.
Bajka o egzotycznym raju i względnym bogactwie wyniesionym z Polski nagle może zmienić się w Rodezje drugiej połowy lat 60".
Co do Czech.
Siedzą w tym samym gułagu zarządzanym przez niemiecko francuską, coraz bardziej odklejoną od rzeczywistości oligarchię.
W scenariuszu dalszej degeneracji UE w ZSRE a następnie rozpadu nie wiadomo jak to może przebiegać.
Z Czechami byliśmy o krok od otwartej wojny w czerwcu 1945.
Jeśli w wyniku rozpadu UE stary konflikt znów rozgorzeje jako "wygodny" trzeba pamiętać o "dekretach Benesza".
Czesi Polaków by siekierami i maczetami nie potraktowali nawet przy jawnej wrogości.
Ale zamknąć tymczasowo w obozach przejściowych a potem pognać batami do Polski?
To w ich stylu.