Strona 6 z 8

Re: Samochód dla Preppersa

: czw 01 lut 2024, 09:58
autor: BoldFold
Jeśli mogę coś doradzić to ja szukałbym auta z reduktorem, jak najmniej "zmotanego" najlepiej w wersji fabrycznej i oczywiście w "dobrym" stanie technicznym. Marka i model są mniej ważne, aczkolwiek lepiej żeby auto się podobało.

Re: Samochód dla Preppersa

: czw 01 lut 2024, 11:56
autor: Tomn126
Pelna zgoda. Temat troche trudniejszy jak patrzymy na ekonomie oraz koszt zakuou. Sorento ma reduktor jest na ramie I wydaje sie byc dobrym wyborem. Aby trafic ladny egzemplarz ...

Re: Samochód dla Preppersa

: sob 03 lut 2024, 11:02
autor: bushmot
Ramzan Szimanow pisze: pn 29 sty 2024, 00:11
BoldFold pisze: ndz 28 sty 2024, 20:42 Ten bullbar to od razu wyrzucić należy, bo jakiekolwiek stuknięcie powoduje kasację całego przodu bo te rury są naprawdę mocne
Zależy do czego jest mocowany.
I jak mocne uderzenie.
W współczesnych plasticzkowych autach byle dzik przelatek czy sarna potrafi wysłać samochód na złom.
Bullbar/kangur przenoszący uderzenie na podłużnice potrafi ocalić auto lub choć po prostu całe tysiące złotych które pochłonęłaby więcej naprawa.
@Ramzan tutaj nie do końca mogę się zgodzić. Niestety takie podejście jakie opisujesz wynika z patologii polskich ubezpieczalni, stacji kontroli pojazdów, handlarzy i mechaników.
Czy przeniesienie siły uderzenia na podłużnice/płytę podłogową ocali samochód przed kasacją? Tylko czasami. Jeśli rozmawiamy o niewielkim uderzeniu to masz rację. Siła uderzenia przez bullbar trafi na podłużnicę, ta wytrzyma i po sprawie.
Natomiast przy troszkę większej sile efekt może być wręcz odwrotny. Siła zamiast zniszczyć wymienialne części (maska, błotniki, reflektory) pójdzie właśnie na podłogę. Efekt będzie taki, że na pierwszy rzut oka nie będzie źle, finansowo wstępnie też straty będą niewielkie (reflektory do popularnego kompaktu mogą kosztować krocie, zderzaki to nie tylko plastik ale i czujniki itp itd; czytałem kiedyś że mała stłuczka seatem leonem to koszt kilkunastu tysięcy w częściach....). Tyle, że nie ustawisz geometrii, samochód będzie ściągało, będzie zostawiał 4 ślady. Szkoda nie zniknie - zostanie wyrządzona gdzie indziej. Zamiast wymienić części blacharskie za kilka tyś zł (powiedzmy na używane) będzie trzeba prostować podłogę za trzy razy tyle. Plus nie będziesz miał pewności, ze materiał raz pogięty następnym razem zadziała prawidłowo.
Patologia o której napisałem polega na tym, że naprawy samochodu ubezpieczalnia nie wyceni uczciwie (jak nie bęzie się dało zrobić szkody całkowitej - wycenią kosmetykę a o podwoziu zapomną), mechanik połata "jakośtam" (tutaj link do m4k pokazujący jak ASO cięła toyotę psując ją zamiast naprawić: https://www.youtube.com/watch?v=po9pcNfeESs ) prowadząc samochód do znajomego diagnosty który tą harmonijkę zamiast podłogi jakoś podbije i potem handlarz to opchnie. A szary człowiek sprawdzając czujnikiem lakieru nic nie zauważy, bo maska i cała reszta będzie oryginalna - szkoda pójdzie w podłogę....
Co ciekawe - taka sytuacja może się przydarzyć milionom samochodów w Polsce. Że nie ma tyle bullbarów? No nie ma. To skąd te "miliony samochodów"? Bo są... haki holownicze. Mocowane na tej samej zasadzie co bullbar, tylko z tyłu.
Żeby nie było - nie jestem przeciwnikiem bullbarów. Na niektórych samochodach wyglądają fajnie, na innych - cóż... widziałem Smarta z takim - ciekawy widok... Na bullbarze można zamontować np oświetlenie, szeroki bullbar sprawdzi się jako ochrona przed gałęziami czy w przypadku niewielkich uderzeń. Ale powiedzenie, ze ochroni nam samochód bo przejmie siłę uderzenia to jedynie mit.

Re: Samochód dla Preppersa

: sob 03 lut 2024, 12:01
autor: Ramzan Szimanow
bushmot pisze: sob 03 lut 2024, 11:02

@Ramzan tutaj nie do końca mogę się zgodzić. Niestety takie podejście jakie opisujesz wynika z patologii polskich ubezpieczalni, stacji kontroli pojazdów, handlarzy i mechaników.
Czy przeniesienie siły uderzenia na podłużnice/płytę podłogową ocali samochód przed kasacją? Tylko czasami. Jeśli rozmawiamy o niewielkim uderzeniu to masz rację. Siła uderzenia przez bullbar trafi na podłużnicę, ta wytrzyma i po sprawie.
Natomiast przy troszkę większej sile efekt może być wręcz odwrotny.
A przy tym mocniejszym uderzeniu auto i tak byłoby do odratowania?
Podłużnice może mniej więcej całe ale rozpruty przód, chłodnica mnóstwo gównianych czujników. Może silnik wystawiony z swojej normalnej geometrii bo zaczął "zjeżdżać w dół" jak przewidział konstruktor by przy mocnym dzwonie nie zmiarzdzył pasażerom nóg...
Kolizja auta znajomych z dzikiem.

Estetyka to jest tu pomijalna. Chodzi o utrzymanie auta na chodzie po mniejszych uderzeniach.
Tak jak z blachą pod miską olejową.
Słyszałem już "A po co? Jak naprawdę mocno przyłożysz to wgniecie tą blacha i tak miskę rozwali!"

Re: Samochód dla Preppersa

: wt 06 sty 2026, 10:17
autor: BoldFold
Nowy rok, nowe wyzwania... Być może również z zakupem samochodu się wiążące, więc pytanie się nasuwa, bo zima jak widać zaatakowała kierowców a służby drogowe robią za mało? Więc parę uwag co do kupna auta terenowego;

1y warunek reduktor
2i warunek prześwit i osłony (silnika, baku, skrzyni biegów, i ew tylnego mostu) to można zrobić później
3i warunek moc
4y warunek bezpieczeństwo
5y warunek to wielkość auta dopasowana do rodziny
6y warunek koszty eksploatacji

Gdybym kupował terenówkę to wolałbym kupić wóz fabryczny a nie przerabiany. Podobnie jak późniejsze przeróbki i modyfikacje w jak najmniejszym możliwym zakresie wg potrzeb. Tak by mieć w jak największym stopniu fabryczny wóz a przeróbki tylko dotykały niezbędnych elementów patrz pkt 2i + ew wyciągarka. Stalowe zderzaki są obciążeniem dla eksploatacji, nic więcej.

Marka, rocznik i kolor nie mają znaczenia, znaczenie mają nasze możliwości ocenienia stanu technicznego, jeżeli zaś te zdolności oceny stanu tech. są małe to wtedy warto zapłacić ogarniętemu w 4x4 mechanikowi.

Nieważne jednak jakim samochodem podróżujemy, jeżeli to auto nie jest wyposażone w sprzęt aby przetrwać wieczór i noc w jednym miejscu i to bez dostępu do stacji benzynowej. To jest kluczowe aby to wyposażenie od małej kuchni, po śpiwory, czy możliwość załatwienia potrzeb, czy ogrzania, wtedy nasze bezpieczeństwo jest zapewnione. Oczywiście o bezpieczeństwo takiego postoju też należy zadbać.

Re: Samochód dla Preppersa

: wt 06 sty 2026, 19:40
autor: mar_kow
BoldFold pisze: wt 06 sty 2026, 10:17 [...]
1y warunek reduktor
2i warunek prześwit i osłony (silnika, baku, skrzyni biegów, i ew tylnego mostu) to można zrobić później
3i warunek moc
4y warunek bezpieczeństwo
5y warunek to wielkość auta dopasowana do rodziny
6y warunek koszty eksploatacji
[...]
Moja wersja spełnia wszystkie warunki. No, może 6y warunek jest mocniej naciągnięty...

Obrazek

Re: Samochód dla Preppersa

: śr 07 sty 2026, 10:02
autor: BoldFold
Gratulacje, jeżeli jesteś nadal zachwycony autem (ja bym był na pewno). Tutaj dodam tylko jedno co w polskich warunkach kuleje na pewno. Pomijane koszty serwisu vs późniejsze poważne koszty napraw. Mam kilku znajomych z autami terenowymi i na proste pytanie czy wymienił olej w napędach pada odpowiedź a po co? Ja tylko w silniku wymieniam... W miarę rozgarnięty kierowca wie co się dzieje w skrzyni biegów, w skrzyni redukcyjnej i w moście przednim i tylnym z olejem po dużym przebiegu, nie mówiąc o braku oleju wcale, czy tym czego nalał poprzedni właściciel czy handlarz vide olej do dyferencjału mostu Jeepa z LSD.

Re: Samochód dla Preppersa

: śr 07 sty 2026, 11:15
autor: mar_kow
Dlatego przed wyborem i zakupem były głębokie przemyślenia - nowy czy używany...
I stwierdziłem że zwłaszcza przy samochodzie terenowym nowy będzie lepszym wyborem. Tym bardziej że oprócz upustu na roczniku (2024) to wynegocjowałem jeszcze o 20k taniej. Mam go od lipca ubiegłego roku i jestem zachwycony.
Nawet żona polubiła "brzydala"... :). Przy tych śnieżycach mało kto może się wybrać nad jezioro żeby pyknąć fotki :).

Obrazek

Re: Samochód dla Preppersa

: czw 08 sty 2026, 08:42
autor: BoldFold
Też bym kupił nowy :D , tylko że teraz już jest produkcja okrojona i podaż. Dlatego ludzie kupują używaną terenówkę, należy jednak mieć z tyłu głowy że koszt zakupu to jedno a koszt "odszczurzania" po traktowaniu przez poprzedniego właściciela + ew modyfikacje może zbliżyć się do ceny zakupu. To trzeba mieć na uwadze, ale potem już można się cieszyć bezawaryjną eksploatacją przez długi czas. I bezpieczeństwem też, no i możliwościami jazdy prawie w każdych warunkach.

Ja się teraz rozglądam za matami grzejnymi na powerbanki do auta na zimne dni i noce, to znacznie tańsze i jest mniej ingerencji w auto.

A pytanie jeszcze co to za opony?

Re: Samochód dla Preppersa

: czw 08 sty 2026, 10:55
autor: mar_kow
Opony fabryczne Nexen Roadian ATX 255/75 R17. Takie sobie, niby uniwersalne, nie są złe ale na pewno na na cięższy teren wymagają zmiany.
Błotniste kałuże do wysokości listew dają radę, ze śniegiem do połowy koła też sobie radzą
Na razie założony hak, lista modyfikacji długa ale na razie portfel musi złapać oddech...