No dokłądnie jest jak piszecie; sztuka, ziemia, złoto, srebro są ok, jeżeli nie będziesz musiał się ich nagle pozbyć, aby kupić chleb. Uważam, że w dłuższej perspektywie tylko ziemia daje pewny zysk, dlatego że nie zniknie, czyli nikt jej nie ukradnie bądź też się nie spali. Ja nie mam nadmiaru gotówki, ale gdybym miał, to pewnie nie trzymałbym jej całej w banku, tylko kupił dolary, czy też euro, funty? Największe zaufanie póki co mam do dolara, z metali "szlachetnych" to ołów, stal, stal nierdzewna, miedź. Oszustwa zaś na kursach walutowych, czy cenie złota, srebra spowodowały że zupełnie temat odpuściłem. Ale biżuteria, zegarki, inne precjoza jak najbardziej będą walutą i to pożądaną przy barterze. Zaś pamiętając że srebrna zastawa sztućców może być warta tyle co kwintal ziemniaków daje do myślenia, bo podobna wymiana na złoto będzie jeszcze bardziej niekorzystna. Bo dewaluacja, nie tylko dotyczy gotówki, ale i miar, kiedyś worek ziemniaków, cementu to było 50 kg dziś marne 20-25 kg, a waga złota się nie zmieniła. Czyli barter bo nie tylko wszyscy wiedzą wszystko, ale i wszyscy mają wszystko, należy "TYLKO" mieć towar na wymianę

aby "KAŻDEGO" uszczęśliwić.
No ale to dyskusja o takim etapie życia społeczeństwa którego możemy nigdy nie oglądać. Na mój skołatany rozum zmiany są tak szybkie i mało przewidywalne, a politycy zachowują się w sposób który sugeruje, że za dwa, cztery lata nie będą mieli się z czego utrzymać na stołkach w tym kraju (obojętne kto wygra wybory) że zupełnie nie wiem o co chodzi w tym wszystkim. Nie zmienia to jednak faktu, że dalej towar na barter trzeba chomikować, zgodnie z zasadą 3 do 4, którą każdy racjonalnie i prawidłowo myślący człowiek powinien stosować, a którą to nie chwaląc się na tym portalu rozpropagowaliśmy.