Re: Uwaga miny! I inne urwiłapki…….
: sob 02 mar 2024, 14:42
Mina MI AC HPD2A2 to mina przeciwdenna z zapalnikiem magnetycznym.
Opracowana w 1989 znajduje się na uzbrojeniu armii francuskiej, szwajcarskiej, norweskiej i belgijskiej.
Oficjalnie zaprzestano ich produkcji w 2000 roku, ale znaczne ilości tych ładunków przekazano już w lipcu 2022 roku Ukrainie gdzie odniosły spory sukces.
Plastikowy korpus miny na pierwszy rzut oka przypomina wagę kuchenną lub starą konsole do gier z napędem CD/DVD.
Jej wymiary to 28 centymetrów długości, 19 cm szerokości i 10 cm grubości.
Waży 7.2 kg z czego 3.2 kg to wgłębiony ładunek heksolitu z penetratorem formowanym wybuchowo zdolnym przebić 100 mm stali. (150 mm według niektórych źródeł).
Nasza Francuzka słynie z sprytnego systemu nieusuwalności.
Nie tylko może ją aktywować niesiona przez pechowego piechura karabinek, metalowa sprzączka jego pasa czy nawet stalowe przelotki sznurówek jego butów.
Uzbrojona mina detonuje w polu magnetycznym wykrywacza metali.
Podobnie poruszona, przesunięta, przy próbie jej podniesienia itd.
W przypadku najechania na nią pojazdu ma poznawać czy jest pod kołem/gąsienicom czy dnem wozu. W tym drugim przypadku pierwszy detonuje ładunek prochu mający zmieść warstwę maskującą nad penetratorem.
Bo właśnie, HPD2A2 instrukcyjnie układa się w min 30 cm dołku przykrywając ją warstwą piasku, śniegu lub darni. Mina nie boi się też układania pod wodą, do głębokości ok 1.5 metra więc uwaga na brodach!
Poza ręcznym sposobem układania, można wykorzystać stawiacz min L'enfouisseur de Mines Ponctuel modèle F2.
Przewozi on 448 min które może rozstawić w czasie poniżej 2 godzin zakopując je na głębokości do 35 cm. Minimalna odległość pomiędzy minami to 2.5 metra.
Mina uzbraja się 10 minut po uruchomieniu przez sapera lub mechanizm stawiacza min.
Maksymalny czas jej samolikwidacji wynosi do 30 dni. Podyktowany jest spadkiem napięcia baterii poniżej poziomu wymaganego przez czujniki.
Na liniach produkcyjnych zastąpiła ją nowsza odmiana, HPD-3 różniąca się jedynie bardziej zaawansowaną elektroniką. Oficjalnie idzie znaleźć jedynie informacje o możliwości nastawienia czasu likwidacji na krótszy czas, nawet kilku godzin.
Zewnętrznie i pod względem siły wybuchu nie różni się od poprzedniczki.



![Obrazek]()
Opracowana w 1989 znajduje się na uzbrojeniu armii francuskiej, szwajcarskiej, norweskiej i belgijskiej.
Oficjalnie zaprzestano ich produkcji w 2000 roku, ale znaczne ilości tych ładunków przekazano już w lipcu 2022 roku Ukrainie gdzie odniosły spory sukces.
Plastikowy korpus miny na pierwszy rzut oka przypomina wagę kuchenną lub starą konsole do gier z napędem CD/DVD.
Jej wymiary to 28 centymetrów długości, 19 cm szerokości i 10 cm grubości.
Waży 7.2 kg z czego 3.2 kg to wgłębiony ładunek heksolitu z penetratorem formowanym wybuchowo zdolnym przebić 100 mm stali. (150 mm według niektórych źródeł).
Nasza Francuzka słynie z sprytnego systemu nieusuwalności.
Nie tylko może ją aktywować niesiona przez pechowego piechura karabinek, metalowa sprzączka jego pasa czy nawet stalowe przelotki sznurówek jego butów.
Uzbrojona mina detonuje w polu magnetycznym wykrywacza metali.
Podobnie poruszona, przesunięta, przy próbie jej podniesienia itd.
W przypadku najechania na nią pojazdu ma poznawać czy jest pod kołem/gąsienicom czy dnem wozu. W tym drugim przypadku pierwszy detonuje ładunek prochu mający zmieść warstwę maskującą nad penetratorem.
Bo właśnie, HPD2A2 instrukcyjnie układa się w min 30 cm dołku przykrywając ją warstwą piasku, śniegu lub darni. Mina nie boi się też układania pod wodą, do głębokości ok 1.5 metra więc uwaga na brodach!
Poza ręcznym sposobem układania, można wykorzystać stawiacz min L'enfouisseur de Mines Ponctuel modèle F2.
Przewozi on 448 min które może rozstawić w czasie poniżej 2 godzin zakopując je na głębokości do 35 cm. Minimalna odległość pomiędzy minami to 2.5 metra.
Mina uzbraja się 10 minut po uruchomieniu przez sapera lub mechanizm stawiacza min.
Maksymalny czas jej samolikwidacji wynosi do 30 dni. Podyktowany jest spadkiem napięcia baterii poniżej poziomu wymaganego przez czujniki.
Na liniach produkcyjnych zastąpiła ją nowsza odmiana, HPD-3 różniąca się jedynie bardziej zaawansowaną elektroniką. Oficjalnie idzie znaleźć jedynie informacje o możliwości nastawienia czasu likwidacji na krótszy czas, nawet kilku godzin.
Zewnętrznie i pod względem siły wybuchu nie różni się od poprzedniczki.





































