Alez nikt nie zabroni Ci zainwestowac w "prawdziwa ladowarke do akumulatorow LiFePO4".
Nie ma to jak wytworzyc ssanie na cos, co mozna potem drogo sprzedac.
Poza tym "zwykla ladowarka procesorowa" to nie jest zwykla ladowarka. To jest ladowarka procesorowa. Gadzet. Jesli chodzi o zwykle ladowarki, to jak juz kiedys pisalem - dla mnie oznacza to prawdziwy transformator z poprawnie dobranym napieciem strony wtornej i sensowna wydajnoscia pradowa, mostek Graetza, kawalek kondensatora, jakis amperomierz... I jazda. Wiecej nie trzeba. A jesli sie uprzesz, to naladujesz akumulator takze chinska przetwornica impulsowa o mocy dysponowanej (wedle naklejki) tak od 100W w gore. Tylko trzeba troche napiecie na wyjsciu podbic Te przetwornice maja nawet latwodostepny potencjometr, ktorym mozna to zrobic. Jasne, tego trzeba pilnowac, sprawdzac czy przetwornica sie nie wylaczy, nie przegrzeje. Ale bedzie dzialalo. W sytuacji W wystarczy poruszac glowa, a okazuje sie, ze wiele mykow jest calkiem prostych i skutecznych do wykonania. Trzeba tylko rozumiec na czym one polegaja i jakie sa ich ograniczenia.
Zobacz: taka dedykowana ladowarka LiFePO4 idzie z napieciem zasilania do 14.6V. Ladowarka do akumulatorow kwasowo-olowiowych powinna pracowac do 14.4V. A moja obserwacja na prostowniku off-grid pokazuje, ze dla LiFePO4 nie warto isc z napieciem ladowania wyzej niz 14V, bo tyle wystarcza, by LiFePO4 naladowala sie do 100% swojej pojemnosci (odczyt z BMSa baterii) i przestala pobierac energie z zasilacza czy tam prostownika albo innej ladowarki.
Jasne, te dedykowane ladowarki do polimerow maja podobno jakies bajeczne tryby podtrzymiwania czy doladowywania. Tylko ze ten proces ogarnia rowniez sam BMS. Wystarczy ustawic ograniczenie napiecia ladowania na 14V i bateryjka wezmie ile potrzebuje, a potem brac przestanie.
Zapewne wypowiadam tu herezje i prosze sie o nalot inkwizycji. Podaje jednak rzeczywiste parametry pracy mojej instalacji.
Ale jesli chcesz miec pod reka designerskie ustrojstwo z naklejka "Tylko i specjalnie dla LiFePO4", to absolutnie nie zamierzam Ci mowic "bracie, nie kupuj tego"

Czasem czlowiek potrzebuje zrobic sobie dobrze w dekiel, a takie gadzetowe zakupy w tym pomagaja

Pozdrawiam