Strona 3 z 6

Re: PMR'ki

: śr 11 wrz 2024, 16:14
autor: Tomn126
W przypadku PMR, radia są dość tanie więc posiadanie zestawu typowych PMR z wbudowaną anteną rozwiązuje temat.

Re: PMR'ki

: śr 11 wrz 2024, 16:36
autor: 1411
Brawo Tomn126. Wszystko z głową a nie mnożenie papierów, pieczątek i urzędasów. To, jak sami widzimy, wiedzie nas ku przepaści. Mamy chyba więcej urzędników niż wojska. To nie jest normalne.

Re: PMR'ki

: śr 11 wrz 2024, 16:53
autor: BoldFold
Nie chyba, na pewno mamy więcej urzędników niż wojska, bo; najbardziej okrojona wersja to wychodzi coś koło 400 tysi, a jak tak wziąć po całości to wyjdzie, że 1 mln osób mamy w urzędach. Sporo bałaganu samą inercją sa w stanie narobić, a co dopiero jak się pomyśli o niektórych urzędniczych pomysłach ;)

Generalnie tak patrzę na całość elektroniki i mam wrażenie że taniej jest. Kupowałem jakś czas temu osuszacz MDK13 Woodsa i zapłaciłem +-1200 teraz za tysiaka widzę. Boafeng ten uv-5r 5W tu jest za 65 zeta :o

https://allegro.pl/oferta/radiotelefon- ... COR4-d3zeE

Re: PMR'ki

: czw 12 wrz 2024, 18:52
autor: Tomn126
A najgorsze, że w jednym okienku jest opinia A, a w drugim opinia B.....

Ceny obecnie faktycznie są niskie więc warto korzystać bo jest do sytuacja dynamiczna. Dolar skoczy, zadyma na świecie i już ceny x2

Re: PMR'ki

: śr 30 paź 2024, 11:53
autor: BoldFold
Tak mi się jeszcze przypomniało... W różnych krajach są różne ciekawe zakazy, zdaje się w Egipcie jest całkowity zakaz używania (chyba są nielegalne) krótkofalówek, gdyby ktoś się wybierał

Re: PMR'ki

: pn 18 lis 2024, 08:38
autor: Jadowity
Cześć i czołem! Jako, że od jakiegoś czasu używam pmr-ki BF-T25E, natomiast doświadczenie z łącznością radiową posiadam znikome (w młodości trochę zabaw starym Echo-2 czy radiami tyłu Walkie Talkie) więc większość swojej wiedzy opieram na teorii to dorzucę swoje trzy grosze z perspektywy użytkownika mojego pokroju. Myślę, że radiotelefony wspinające się w przepis ustawy mówiący o zintegrowanej antenie i mocy do 0,5 W są doskonałym rozwiązaniem na zabawę, oswojenie rodziny czy chociażby łączność z grupą w różnych sytuacjach. Takiego radia mogę używać do woli i jedyne konsekwencje moich działań o ile nie przekraczam dopuszczalnej mocy to latka natręta lub brak względnej prywatności rozmów jeśli nie używam subtonów. Typowy Baofeng używany jako PMR choćby ze względu na znacznie większą moc nie wydaje mi się dobrym rozwiązaniem w warunkach standardowych. Istnieje prawdopodobieństwo utrudnienia transmisji innym użytkownikom. Z tego co wiem legalnie bez licencji krótkofalarskiej nie można używać takich urządzeń nawet jeśli nadajemy wyłącznie na pasmach PMR. Wiem też o przypadkach problemów użytkowników, którzy posiadali i używali wyłącznie do nasłuchu chociaż jest to sprawa kontrowersyjna. Natomiast w warunkach W radio baofenga jest świetnym rozwiązaniem, które zapewnia nie tylko większą wszechstronność dzięki możliwości nadawania na większej ilości pasm i większej mocy od standardowej PMR, ale także możliwość nasłuchu celem zdobycia być może cennych informacji. Pojawia się tylko jedno "ale". Jest kwestią osobistej decyzji czy jeśli zabezpieczając się na trudne czasy decydujemy się balansować na granicy prawa bądź otwarcie je łamać. Każdy jest kowalem własnego losu, ale poetycko rzecz ujmując marny to kowal co młota w ręce nigdy nie miał. Jeśli ktoś ma zakładając pozytywny scenariusz dość dużą wiedzę teoretyczną to dobrze byłoby zapewnić sobie warunki legalnego użytkowania urządzeń trzymanych w razie W po to by kiedy nastanie już ten moment nie zderzyć się z sytuacją nieprzewidywalną. Prawo Murphyego się kłania. Natomiast myślę, że bez problemu szczęśliwy posiadacz radia baofeng nie posiadający licencji może znaleźć użytkownika, który takową posiada i zapozna go z pracą na danym urządzeniu. Inną kwestią, którą warto przemyśleć jest możliwość zarekwirowanie urządzeń w przypadku stanu wyjątkowego tym użytkownikom, którzy przez posiadanie licencji figurują w jakimś systemie i można ich łatwo po nazwisku, oraz adresie zamieszkania namierzyć. Rzecz podobna do CP czy kupowania złota. Każdy powinien podchodzić do tematu indywidualnie, ale warto szlifować umiejętności oraz zapewnić sobie doświadczenie ze sprzętem, którego w razie W będziemy chcieli użyć. Czasem warto uprościć pewne metody lub skupić się na tym co w rzeczywistości możemy. Abstrahując już od tematu łączności sam przez kilka lat nosiłem w apteczce zestaw do szycia żeby w końcu stwierdzić, że w rękach profana jest wart tyle samo co zestaw do przyszycia guzika więc wywaliłem to na rzecz kleju cyjanoakrylowego, pasków do zaciskania ran czy hemostatyków. W razie W (o czym miałem już niestety okazję kilkukrotnie się przekonać) sprawdzało się to lepiej.

Re: PMR'ki

: czw 21 lis 2024, 07:47
autor: Pietrow
Dzien dobry
Ramzan Szimanow pisze: pn 18 lis 2024, 18:12 Druga to dość niski pobór mocy i w miarę prosta obsługa.
Sugerujesz, ze nie-PMR-owe Baofengi pobieraja male moce. A ja odrazu zapytam:
- co jest Twoim punktem odniesienia? Przez jakis czas uzywalem Yaesu VX-8R i nie zauwazylem zeby Baofeng UV-5R, ktorego uzywalem rownolegle, jakos zauwazalnie oszczedniej dysponowal tym, co dostaje z zasilacza zewnetrznego. Tak! Calowo porownalem zewnetrzne zrodlo zasilania a nie baterie. Bo to mowi o zuzywanej energii wiecej i lepiej.
- przy nadawaniu (z zalozeniem tej samej czestotliwosci fali nosnej i tej samej mocy na wyjsciu) czy chodzi Ci o tryby oszczednosci energii w stanie czuwania i nasluchu? Z wlaczonym skanowaniem albo funkcja Dual Watch czy bez niej? Z wlaczonym czy wylaczonym podswietlaniem cyferblatu?

Co do prostoty obslugi: porownanie uzytkowe wymienionych wyzej urzadzen Yaesu VX-8R i Baofeng UV-5R pokazalo mi, ze zabawa w programowanie obu urzadzen z reki, bez dostepu do interfejsu, oprogramowania i komputera, jest upierdliwa w mocno zblizony sposob.

Przepraszam, ale takie troche z czapy uogolnione i oderwane sa te Twoje zacytowane wyzej twierdzenia. Doprecyzujesz warunki brzegowe porownan i podstawy napisanych wnioskow? Ladnie prosze. Ot, zeby zawartosc forum uzytecznosci technicznej nabrala. Dziekuje.
Ramzan Szimanow pisze: pn 18 lis 2024, 18:12 Ręczniak CB potrafi kosztować 10 razy więcej.
Prawda to. Tyle, ze taki Alan 42 (Chcialoby sie napisac Alan 38, ale nie sadze, by ktos tu jeszcze pamietal te klocki w rozmiarze cegielki) potrafi legalnie wydmuchnac 4W. Do tego pasmo CB (11m) cechuje sie mocno odmiennymi parametrami propagacyjnymi niz pasma wspierane przez Baofengi (2m i 70cm). Dluzsza fala "lepiej lata", ciekawiej sie odbija (w tym od jonosfery), jest slabiej tlumiona przez atmosfere.
Ramzan Szimanow pisze: pn 18 lis 2024, 18:12 Względem tego na ile przepisy na temat nadawania są martwe, a na ile nie.
Każdy musi sobie sam odpowiedzieć.
Ile to może komuś w okolicy przeszkadzać a ile nie.
Hehehe... Idac tym tokiem rozumowania moglbym produkowac jakis dajacy w dekiel bialy proszek w moim garazu jesli nie przeszkadza to moim sasiadom. Moglbym, prawda? :)

Zauwazylem, ze tu na forum gdy mowa o programowaniu Baofengow, mowicie Panowie o tylko jednej rzeczy: o czestotliwosci. Wypada nadmienic, ze nawet przy programowaniu kanalow PMR na Bao warto zwrocic uwage na takie rzeczy jak szerokosc modulacji (do wyboru jest FM i WFM), moc nadajnika (dostepne opcje zaleza od modelu Baofenga) oraz dosc wazny aspekt: subtony CTCSS, ktore w przypadku PMR sa wymagane. Ciekawy jestem, czy ktos z Was programujac kanaly PMR wprogramowal tez jakies wybrane sub-tony?
Ramzan Szimanow pisze: pn 18 lis 2024, 18:12 A już zasięgi "jajofengów" z standardowymi antenami nie błyszczą.
W terenie lesistym czy zurbanizowanym spadając do kilkuset metrów.
Tu przydaloby sie nieco zrozumienia technikaliow. Pisalem wyzej o tlumieniu atmosfery dla fal radiowych o roznych czestotliwosciach. Wazna jest tez czystosc pierwszej strefy Fresnela. W terenie zabudowanym miedzy antenami masz od cholery smieci. Czesc z nich wrecz pochlania fale radiowe. Tu nie ma znaczenia czy uzyjesz Baofenga czy Alana 42. Ze smieciami pomiedzy antenami nie pogadasz. Owszem, Alan 42 bedzie sie zachowywal inaczej niz Bao przy tej samej mocy - bo uzywa innego pasma czestotliwosci. Ale na tym koniec roznic.
Ale ze jak dolozysz sprawniejsza antene to pogadasz lepiej? No tak. Prawda to. Podniesiesz bilans lacza radiowego. Tyle ze przy okazji bedziesz lapal rowniez wiecej zaklocen.
Nie narzekaj wiec na Baofenga. To samo stanie sie z dowolnym amatorskim radiotelefonem.
Urzadzenia militarne i komercyjne stosuja ciekawsze techniki by dotrzec z sygnalem uzytecznym z punktu A do punktu B. Ale to juz jest temat na rozmowe przy ognisku, bo piszac tutaj powycieralbym sobie literki z klawiszy.

Zapytam, jakie urzadzenia (i dlaczego) polecisz do lacznosci kryzysowej na terenach zurbanizowanych lub silnie zalesionych? Pytanie mocno celowe - zeby watek jakas konstruktywnosc informacyjna mial. No i sam tez chetnie sie dowiem.
Ramzan Szimanow pisze: pn 18 lis 2024, 18:12 "Dziecięce" krótkofalówki potrafią być droższe od BF-888S HT oferując zasięg "z pokoju do pokoju".
Znaczy - mowisz o urzadzeniach PMR? Powiem Ci, ze dosc fajnie bawilismy sie kiedys w lesie z PMRkami. Fakt - tam nie bylo pokojow, wiec zasieg nie byl "z pokoju do pokoju". U siebie na osiedlu mam lacznosc z dwoma sasiadami wlasnie przez urzadzenia PMR w celach wieczornego pogadu-gadu przy piwie. Miedzy nami jest jakies 150m i zwykle prowadzimy rozmowy z wnetrza swoich domow, wiec kilka scian w torze propagacji sygnalu radiowego dochodzi. PMRki daja rade. Nie mowie, ze "wymiataja". Po prostu daja rade. Stare byki moga sie pobawic jak dzieciaki. Uzywamy miniaturowych Baofengow BF-T1.
Ramzan Szimanow pisze: pn 18 lis 2024, 18:12 Ich użyteczność to słaby dowcip.
Kiedy "jajofeng" już jakąś łączność zapewnia.
Kiedys slyszalem powiedzenie "Nawet glupstwo moze byc niebezpieczne w rekach glupca". To tak w temacie dowcipow o uzytecznosci. Bylem tez kiedys w dyskusji, w ktorej polecano telefony mPTech jako urzadzenia, ktore potrafia zastapic mlotek. Cala masa uczestnikow mocno sie tym fapowala. A gdy przyszlo na mnie do wyrazenia opinii, powiedzialem tylko, ze telefon z funkcja mlotka musi byc dosc ciezkim urzadzeniem a w zestawie dostepnych akcesoriow nie zauwazylem uchwytu na trzonek, uwazam wiec, ze pozostane przy swojej metodzie wlasciwego doboru narzedzi do potrzeb wykonania konkretnej pracy. No i rozyebalem spotkanie napalencow mPTech. Kurtyna.
Pozdrawiam

Re: PMR'ki

: czw 21 lis 2024, 19:47
autor: Pietrow
Ach, czyli Pan Sznowny nadal robisz za eksperta. No to pokontynuujmy zatem:
Ramzan Szimanow pisze: czw 21 lis 2024, 16:15 Właśnie "cegłofon" Alan 38 miałem na myśli w kwestii poboru prądu.
Czyli twierdzisz, ze jako punkty referencyjne do porownania wziales w pelni anlogowy radiotelefon z minionej epoki oraz radiotelefon nowoczesny i czesciowo , a na tej podstawie wnioskowales dobrosci sprzetu z kryterium "pobor PRADU"? Tak? Masz swiadomosc, ze porownales gruszki do sliwek? Zupelnie jakby powiedziec, ze Polski Fiat 126p spala wiecej etyliny niz Tesla.

Ale w kwestii konkretow:
Tu dane Alana 38: https://www.rigpix.com/cbfreeband/alan_38.htm (przy nadawaniu z moca 5W pobor PRADU: 1.2A (oczywiscie nie podano glwbokosci modulacji i mozna zalozyc, ze pomiar wykonano przy nadajniku pracujacym w modulacji amplitudy z moca 5W)

Tu dane Baofenga UV-5R: https://en.wikipedia.org/wiki/Baofeng_UV-5R (pobor pradu przy pracy z modulacja czestotliwosci podano jako "max 1A", rowniez bez okreslenia warunkow pomiaru - zakladam, ze dla mocy 5W)

Ale gdybys chcial porownywac podobne technologie, to tu masz dane Alana 48: http://www.alan.pl/radiokomunikacja/med ... _multi.pdf (pobor pradu max 0.9A przy mocy maksymalnej 4W)

Uwaga: skupilem sie na PRADZIE, bo i Ty o pradzie pisales. Troche z czapy, po prad to nie to samo co moc, nie to samo co energia. Ale takie wybrales kryterium porownania i ja sie do niego dostosowalem. Wniosek przy porownaniu technologii z ubieglej epoki do Baofenga - faktycznie Alan 38 bierze wiekszy prad niz Bao. Przy porownaniu technologii ze zblizonej polki produkcyjnej Alan 42 konsumpcyjnie jest dosc podobny do Bao.

I jak tam teraz Twoja opinia?
Ramzan Szimanow pisze: czw 21 lis 2024, 16:15
Podobne rozmiary (i problemy) ma wojskowy Radmor 3501.
I tu znow punkt odniesienia jest nieco hybiony, bo Radmor R-3501 to urzadzenie na pasmo 30-80 MHz, a do tego jego moc nadawcza to max 3W. Wiec tym razem do porownania gruszek ze sliwkami dodales jablka.
Ramzan Szimanow pisze: czw 21 lis 2024, 16:15
Dlatego nieoficjalnie wyparł je w służbach przy łączności na niskich szczeblach "jajofeng" różnych wersji.
I to dosc ciekawe jest, bo oznaczaloby , ze armia schodzi z niskich czestotliwosci, pomimo, ze tam sygnal radiowy "fajnie fruwa". Ale OK. Piszesz to wiesz. Tylko dziwie zie, ze polska armia tak nisko upadla zeby isc w Baofengi a nie przykladowo w jakies Motorolki. Niemniej - nie mnie oceniac.
Ramzan Szimanow pisze: czw 21 lis 2024, 16:15
A nowa bateria potrafi wytrzymać na nasłuchu całą 8 godzinną zmianę nawet jak lodowaty wiatr chce duszę z ciała wygonić.
A ile potrafi wytrzymac bateria nie nowa ale za to naladowana? I znow: piszesz o Baofengu? Z wlaczonym skanem / DW / podswietlaniem czy w trybie ciemnego czekania na jednej czestotliwosci z wysoko zacisnieta blokada szumu zeby tor audio nie zarl cennej energii?
Ramzan Szimanow pisze: czw 21 lis 2024, 16:15
Niska moc plus gównianej jakości przetworniki i zasięg to właśnie "z pokoju do pokoju".
Jesli piszeszo sprzecie PMR, to rozumiem "niska moc". Za cholere jednak nie rozumiem co masz na mysli piszac "gownianej jakosci przetworniki". O ktorym bloku funkcjonalnym radiotelefonu raczyles sie wypowiedziec i na czym polega "gownianosc" tego bloku. Pytam, bo ja naprawde nie wiem co za przetworniki masz na mysli. Moze uzyles niewiasciwej nazwy i niekoniecznie chciales napisac to, co Ci wyszlo napisane? Pomoz mi zrozumiec, prosze.
Ramzan Szimanow pisze: czw 21 lis 2024, 16:15
Niektórzy może nawet próbowali dorabiać inne anteny, grzebać w bebechach...
Bez sensu.
Nadal masz na mysli Alana 38? Jesli tak, to to urzadzenie mialo antenke helikalna zapinana elegancko na wtyczke BNC. Mozna do tego bez problemu podpinac powazniejsze anteny - samochodowki, bazowe Wystarczyla przejsciowka z BNC na UC-1 (bo zarabianie wtyczek BNC jest niefajne). Sam przez jakis czas pracowalem z Alana 38 zapietego do samochodowej anteny DV-27. Potem zapialem do niego poziomy dipol 2x 1/4 fali i pracowalo to calkiem zadowalajaco. Kierunkowo, jak to dipol, ale zadowalajaco w potrzebnym mi kierunku. Do tego dorobilem "dziury" czyli dostep do 4 kanalow nieuzytych w pasmie CB oraz przelacznik "0/5" - wszystko bazujace na ordynarnym przeciagnieciu kwarcu 10.24 MHz. Dzialalo. Przy nikczemnej selektywnosci radiotelefonow dostepnych w tamtych czasach niedokladnosc rastru strojenia czestotliwosci nie miala wiekszego znaczenia. A radocha byla.
Czy wiec tak calkiem bez sensu? Moze faktycznie dla kogos, kto nie ma pojecia co czyni - sens czynienia jest dosc trudny do okreslenia.
Ramzan Szimanow pisze: czw 21 lis 2024, 16:15
A że mimo że ten sprzęt jest w normalnej sprzedaży to jego użycie jest już na krawędzi?
To samo co zdejmowania kagańca skuterkom 50 cm3.
Byla juz o tym rozmowa. Przekonania sa jak dupy. Twoja mi sie nie podoba. Mam wlasna :)
Ramzan Szimanow pisze: czw 21 lis 2024, 16:15
Czy co ludzie robią odblokowując inne PMR.
Znaczy - ze jak "odblokowujac inne PMR"? Ze niby bierzesz takiego przykladowo Baofenga BF-25E i zmuszasz go do pracy na 99 kanalach poza pasmem PMR? Ale po co? Nadal 0.5W, nadal wbudowana antenka, nadal zasieg "osiedlowy". Serio? To jest powszechne? Oj zaczynam miec wrazenie, ze narod jest durniejszy, niz myslalem, ze jest. Tu mocno pasuje Twoje uzyte wczesniej "bez sensu".
Ramzan Szimanow pisze: czw 21 lis 2024, 16:15
Nie chcąc się w tym babrać. Zostaje dozbieranie do dwóch Alanów 42, a do nich dobre teleskopowe anteny.
Koncepcja parki Alanow 42 ma potencjal. Niezupelnie jednak rozumiem wyrazona tu koncepcje, ze antena teleskopowa jest dobra. Ze bo co? Ze teleskopowa? Ze dluzsza niz fabryczna helikalka? Akurat w przypadku anten dlugosc fizyczna nie jest parametrem krytycznym swiadczacym o dobroci anteny Przykladowo dla pasma 430MHz promiennik o dlugosci 16-17cm bedzie sie zachowywal podobnie jak promiennik o dlugosci 270cm dla pasma 27 MHz. I nie znaczy to, ze ten bat o dlugosci 270cm jest lepszy niz bacik o dlugosci 17cm. A jak sobie te "dobra antene teleskopowa" rozlozysz nie do konca, to moze sie okazac, ze wspolczynnik fali stojacej zatlucze Ci stopien koncowy wzmacniacza w nadajniku. Albo ze Twoj zestaw bedzie mial (ogladane z boku) glowne listki promieniowania skierowane pod katem w gore a nie poziomo - i tak zwany "zasieg" (a dokladniej "bilans lacza radiowego") wyjdzie juz nie tak "dobry. Ale to wszystko oczywiscie wiesz, prawda?

Chcesz kontynuowac techniczne wzbogacanie forum? No to prosze o odpowiedzi punkt po punkcie. Dziekuje.
Pozdrawiam

Re: PMR'ki

: czw 21 lis 2024, 20:00
autor: Ramzan Szimanow
Pietrow pisze: czw 21 lis 2024, 19:47 Ach, czyli Pan Sznowny nadal robisz za eksperta. No to pokontynuujmy zatem:
Eksperta? Nie, jedynie użytkownika który zebrał trochę doświadczeń.
Drałując z tym tałatajstwem po chaszczach, poligonach, puszczach i bagniskach.
I od tej strony mnie to interesuje. Nie mam zamiaru tutaj błyskać specjalistycznym żargonem by wynosić się nad "profanów".
Mnie interesuje zasięg w realnych warunkach, szumy, czas trzymania baterii i masa sprzętu.
Więc zestawienie cyfrowego, skrajnie przekombinowanego ręczniaka PMR z analogową cegłą CB jest dla mnie na miejscu.
Wymiary, waga, czas trzymania przez baterie, zasięg.
Bo cel jest jeden, dogadać się z gościem z drugą taką w danej odległości.
A suche teorie, dzielenie elektronicznych diabłów na mikroprocesorowej szpilce?
Jakoś mnie nie fascynują.

Re: PMR'ki

: pt 22 lis 2024, 05:26
autor: Pietrow
A! Czyli odpowiedzi na moje pytania nie bedzie. Twoj zwykly uzytkownik - praktyk nie powie mi jakimi "przetwornikami" blyszczal, dlaczego wyglosil opinie bazujac na porownaniu jednego parametru w urzadzeniach z roznych epok. O podejscie do anten tez nie powinienem pytac.
Rozumiem. Wlasciwie Twoj unik z odpowiedzi to tez jest odpowiedz.

Moge jedynie poprosic, bys generujac opinie dodawal "moim zdaniem" lub "wydaje mi sie". Dziekuje.

Nawiasem mowiac - w moich postach nie poprzestalem na suchych faktach technicznych. Zapewne Ci to umknelo. Zadalem takze pytania, ktore mialy za zadanie dokonac pokerowego "sprawdzam" tam, gdzie z Twoich postow przejawila sie technika bez techniki. Szkoda ze nie chcesz odpowiedziec. Szkoda, bo wyszlo, ze probowales bluffowac bawet nie wiedzac jakie karty masz na rece. A moze nawet nie wiedzac jak karty wygladaja. Takie podejscie pompuje forum tresciami o niskiej uzytecznosci. Podobnie jak ten moj obecny post, ktory mogl zawierac tylko piec wyrazow: "Spektakularnie Ci nie wyszlo. Pozdrawiam".
No to faktycznie pozdrawiam.

P.S.: bardzo mi sie spodobaly te elektroniczne diably na mikroprocesorowej szpilce. Ale skoro nie chcesz ich dzielic, to blagam, nie probuj pisac o "przetwornikach". Mogles z tego wybrnac piszac przykladowo, ze Quansheng UV-K5 pracuje odbiornikiem na cyfrowo, i tam po analogowej czesci formujacej sygnal faktycznie jest przetwarzanie A/D i demodulacja idzie juz na samplach w domenie cyfrowej. Niestety, tu Ci zabraklo. Wiec po co bylo?
Kurcze! Durny ja! Moze pp orostu miales na mysli mikrofon i glosnik? To przeciz tez sa przetworniki sygnalu akustycznego na elektryczny i odwrotnie! Tak! To musialo byc to! Alez ja jrstem glupi... Tylko nadal nie rozumiem, dlaczego one tam sa do bani...
No nic... Wyszlo jak wyszlo.
Pozdrawiam ponownie

P.S.2: Wlasnie do mnie dotarlo... Szanowni preppersi, czy macie swiadomosc, ze stara cegla Alan 38 ma nieco wieksze szanse na przetrwanie EMP niz nowe cud-radiotelefony? Nie mowie, ze przetrwa. Ma wieksze szanse. Wlasnie ze wzgledu na niewielka skale integracji polprzewodnikow.
Moze i cegla, moze i staruch. Ale zalety ma.