1411 pisze: ndz 12 maja 2024, 12:39 Sąsiad, rasowy mieszkaniec wsi od poczęcia, podał proste rozwiązanie problemu mauzera po chemii - zalać gnojówką i niech postoi. Wszystko wyżre. Swój zalał. Za jakiś czas zobaczymy z jakim skutkiem. Później tylko płukanie i do podlewania ogrodu wystarcz.
To też sposób. Ale nasz się sprawdził , ponieważ woda która płukała ową chemię była używana do toalety. Jeżeli w wodzie zaczynały żyć żyjątka i glony. Wodę powoli zaczynaliśmy używać do podlewania kwiatów. Po jakiś 5-6 latach użytkowania owego zbiornika, używaliśmy do podlewania grządki z uprawami. Oczywiście na zimę zbiorniki były opróżniane oraz zawory spustowe wykręcane żeby podczas roztopów woda się nie zbierała , ale żeby przepłukiwała owy zbiornik
Pozdrawiam
~Bart
