Re: Survivalowy sposób na sraczkę
: pt 25 paź 2024, 19:27
Wszelakie napomniane tu metody potwierdzam.
Jest jeszcze jedna.
Łyżeczka pieprzu i 100ka wódki.
Tak wiem.. Pieprzowka na katar..
W tej postaci.. I na sraczke.
Pracuje z dzieciakami. Jelitowka jak czkawka.. Odwiedza nas z tą samą częstotliwością..
Przepis sprzedała babcia.. Gdy dzwoniłam do lekarza po l4..
"Setę z łyżeczka pieprzu se weź.."
Nigdy wcześniej nie piłam pieprzówki..
Za odważnie do tego przepisu podeszłam.
Czubata łyżeczka.. Seteczka.. To aż gęste było..
I chlip w ten głupi dziób.
Kiedy przestałam widzieć Peruna.. 3 godziny nie mówiłam.. Ryj spłonął..
Ale faktycznie.. Dupa przestała przeciekać..
Nie do końca wiem jak to działało, czy się bała, czy wypaliło wszystko po drodze.
Żyje. Biorę kiedy tylko czuje jazde w jelitach a u nas jelitowka.
Jest jeszcze jedna.
Łyżeczka pieprzu i 100ka wódki.
Tak wiem.. Pieprzowka na katar..
W tej postaci.. I na sraczke.
Pracuje z dzieciakami. Jelitowka jak czkawka.. Odwiedza nas z tą samą częstotliwością..
Przepis sprzedała babcia.. Gdy dzwoniłam do lekarza po l4..
"Setę z łyżeczka pieprzu se weź.."
Nigdy wcześniej nie piłam pieprzówki..
Za odważnie do tego przepisu podeszłam.
Czubata łyżeczka.. Seteczka.. To aż gęste było..
I chlip w ten głupi dziób.
Kiedy przestałam widzieć Peruna.. 3 godziny nie mówiłam.. Ryj spłonął..
Ale faktycznie.. Dupa przestała przeciekać..
Nie do końca wiem jak to działało, czy się bała, czy wypaliło wszystko po drodze.
Żyje. Biorę kiedy tylko czuje jazde w jelitach a u nas jelitowka.