Re: Uwaga miny! I inne urwiłapki…….
: wt 30 sty 2024, 20:32
PMN 2 powstała w połowie lat 70". To dość prosta radziecka mina przeciwpiechotna naciskowa.
Charakteryzuje się dość dużym jak na tą klasę ładunkiem wybuchowym 100 gram mieszaniny trotylu i rdx. Nadepnięta nie tylko urywa stopę.
Często ofiara traci obydwie nogi lub ginie.
Zapalnik uzbraja się przez przekręcenie i wyciągnięcie kluczyka z boku plastikowego korpusu.
Po ok 60 sekundach mechanizm jest gotowy do działania.
Cała mina waży 420 gram, ma 120 mm średnicy i 53 mm wysokości.
Zapalnik detonuje pod naciskiem 5.8 kg.
Charakterystyczny kształt płytki naciskowej podyktowano zwiększeniu jej odporności na rozminowanie z pomocą podmuchu detonacji ładunków wydłużonych lub ostrzału artyleryjskiego.
Teoretycznie jest nie do rozbrojenia.
Kambodżańscy fachowcy je rozgryźli, rozbierają znalezione miny w celu pozyskania materiału wybuchowego do kłusowania ryb.
Tylko raz, nie wiadomo na jednego umiejącego to robić przypada takich których potem zbierano z okolicznych drzew.
Dwa, wyglądająca identycznie PMN-3 wdrożona do produkcji w latach 90" ma drugi zapalnik na "nieusuwalność".
Czyli z saperskiego na polski, po uzbrojeniu zapalników podniesiona, przesunięta itd wybucha.
Kiedyś czytałem że PMN-2 mogą być stosowane jako miny narzutowe rozrzucane z nisko lecących śmigłowców. Ale możliwe że źródło było w błędzie. Teraz coś nie mogę znaleźć potwierdzenia w sieci.
Może z tym eksperymentowano ale koniec końców zarzucono pomysł mając już w produkcji lepiej nadającą się do tego amunicje saperską.

Charakteryzuje się dość dużym jak na tą klasę ładunkiem wybuchowym 100 gram mieszaniny trotylu i rdx. Nadepnięta nie tylko urywa stopę.
Często ofiara traci obydwie nogi lub ginie.
Zapalnik uzbraja się przez przekręcenie i wyciągnięcie kluczyka z boku plastikowego korpusu.
Po ok 60 sekundach mechanizm jest gotowy do działania.
Cała mina waży 420 gram, ma 120 mm średnicy i 53 mm wysokości.
Zapalnik detonuje pod naciskiem 5.8 kg.
Charakterystyczny kształt płytki naciskowej podyktowano zwiększeniu jej odporności na rozminowanie z pomocą podmuchu detonacji ładunków wydłużonych lub ostrzału artyleryjskiego.
Teoretycznie jest nie do rozbrojenia.
Kambodżańscy fachowcy je rozgryźli, rozbierają znalezione miny w celu pozyskania materiału wybuchowego do kłusowania ryb.
Tylko raz, nie wiadomo na jednego umiejącego to robić przypada takich których potem zbierano z okolicznych drzew.
Dwa, wyglądająca identycznie PMN-3 wdrożona do produkcji w latach 90" ma drugi zapalnik na "nieusuwalność".
Czyli z saperskiego na polski, po uzbrojeniu zapalników podniesiona, przesunięta itd wybucha.
Kiedyś czytałem że PMN-2 mogą być stosowane jako miny narzutowe rozrzucane z nisko lecących śmigłowców. Ale możliwe że źródło było w błędzie. Teraz coś nie mogę znaleźć potwierdzenia w sieci.
Może z tym eksperymentowano ale koniec końców zarzucono pomysł mając już w produkcji lepiej nadającą się do tego amunicje saperską.
























