Re: Awaria telefonu
: ndz 05 lis 2023, 23:18
I jeszcze sprawa duplikatu karty. Jak się przygotujesz zawczasu i masz dostęp do panelu zarządzania firmy to nową czysta kartę zaktywujesz od ręki. Warto mieć zapas zamówiony zawczasu. Tak samo przypiszesz e-sim. Dosłownie w 2 minuty więc to najszybsza metoda jaką znam. 24h w tym wypadku nie obowiązuje. Żadnego chodzenia z dowodem itp.bushmot pisze: ndz 05 lis 2023, 08:58Na przycięcie rzeczywiście nie wpadłem -tyle że tak "często" zmieniam telefony że jakoś nie stosowałem tego nigdy - nie było mi to potrzebne.Buła pisze: sob 04 lis 2023, 17:36Bierzesz nożyczki i wycinasz jak nie ma wycięć fabrycznie. Dziesiątki kart tak przerobiłem i działają ok.bushmot pisze: sob 04 lis 2023, 09:32 A ta którą mam jest tak stara, że nie da się z niej odłamać mniejszej części... Tak wiec 01/11 byłem offline.
Nie wierzę że ktokolwiek tego może nie wiedzieć :/ (?) W drugą stronę robisz adaper z innej nowej karty jak trzeba i tyle.
Pytacie po co apki -tyle że każdy ma apki. Każdy inne, jeden na stację paliw inny do marketu a jeszcze ktoś inny do allegro czy InPost. Plus komunikatory, apki do nawigacji, jakieś apki z zakresu survivalu (mam np Atlas roślin leczniczych) .
A z resztą -ideą tej historii było pokazanie, że awarię trzeba nie tylko przemyśleć ale i przećwiczyć, czego ja tu nie zrobiłem. I nie waham się do tego przyznać bo od tego jest forum - opisać swoje błędy żeby innych uchronić od podobnych.
Podobna sytuację miałem z latarką - niby zapasowe baterie były w plecaku ale weź to wymień w lesie w bezksiężycową noc. W lesie byłem z żoną, więc ona świeciła swoją latarką, ale dopiero przećwiczenie tego pokazało, że jedna latarka to za mało. I nieważne -telefon, breloczek czy inna latarka -druga musi być.
Traciłem telefony masę razy i najczęściej miałem nowy działający max do godziny bo tyle mi zajmowało podjechanie do roboty.