Bura2 pisze: sob 19 lis 2022, 15:44
Nie uważam że w polskim bloku (7 metrów dystansu?) upośledzamy się mając nowoczesny subkompakt 9mm
Najważniejsze mając taki obrzynek lub zwykłą pompkę "patrolową" a nie "IPSC"wiedzieć żeby nie mówić:
"Wiesz, strzelba to ma te zaletę że drzwi się otworzą do mojego mieszkania to JEB robię pasztet z napastników"
Tylko:
"Fajny bajer, co? Zawsze chciałem taką mieć dla funu"
No właśnie ten krótki dystans. Przy paskudnym scenariuszu szarży jakiegoś zaskoczonego kretyna ani krótka lufa, ani mały magazynek nie będzie zawadą. Za mało czasu na reakcje by zdążyć nie wiadomo ile razy wystrzelić czy liczyć lepszą celność niż ogólny środek masy.
Dobrze gdyby minimalna liczba strzałów miała jak największą szansę taką szarże zastopować.
Do tego bez ryzyka nadmiernej penetracji czy groźnych rykoszetów.
Z "Fajny bajer, co?" bardzo celna uwaga!
mar_kow pisze: sob 19 lis 2022, 16:27
Nie zawsze musimy trafić na naćpanego gościa....
Ale jeśli akurat trafimy? Środowisko kryminalne od prochów nie stroni. Są tam normą.
Nie brakuje też osobników zaburzonych psychicznie.
Zabić można choćby gazetą, ale czemu spodziewając się konieczności walki o przeżycie nie zabrać lepszego narzędzia jeśli jest taka możliwość?
Tu chodzi po prostu o zwiększenie swoich szans.
Zwłaszcza jeśli napotka się kogoś z czymś groźniejszym jak zwinięta gazeta.
I tak może się zdarzyć.
Z drobnym śrutem lepiej się nie rozpędzać bo ktoś jeszcze uzna że skeetowe ładunki też w zupełności wystarczą.
A tu tak nagrania np z USA czy dowody anegdotyczne z wspomnień policjantów i techników sądowych temu przeczą.
Tak drobny śrut może być skuteczny z bliska, lub nie będzie.
Kiedy już "zerówka" jest o wiele bardziej pewna, nawet niektórzy specjaliści jak Leszek Radziszewski rekomendują jako minimum do "zastosowań taktycznych z bardzo bliskich odległości". Zerówka, dwa zera, trzy zera, w sklepach tego nie brakuje.