Ja polecam świeczki z wosku pszczelego. Ogrzewają podobnie ale przynajmniej oczyszczają powietrze jak mamy małą kubaturę i nie wdychamy syfu. Polecam też mieć w zapasie trochę cegieł szamotowych. Szamot można zagrzać na zewnąrz i go przynieść do środka lub ogrzać świeczkami czy to w pomieszczeniu czy to w namiocie. Oczywiście wentylacja i rozsądek zalecany.
Polecma też
Grill węglowy Fire&Flame z weglem jednorazowy na piknik

jest dobrej jakości, świecnie się pali i daje dużo ciepła, poza tym macie konstrukcję którą potem można wykorzystać. Można się ogrzewać nawet małymi węgielkami a nie od razu wszystko rozpalić. Ja dokupiłem wiele wkładów bo jakość ich jest naprawdę super. W biedronce jest najtaniej (10 zł) na stacjach nawet do 20 zł. Można zabrać ze sobą do lasu w razie "W' i się ogrzać od razu na miejscu... nie wspominając już, że na szybko można ugotować mięso, które mamy w lodówce jak zabraknie prądu na dłużej. Jeżeli nie będzie można wychodzić... bo będzie opad redioaktywny to na wariata w jakimś wydzielonym miejscu można uratować to jedzenie.